{"id":921,"date":"2024-01-06T16:53:51","date_gmt":"2024-01-06T16:53:51","guid":{"rendered":"http:\/\/www.odczarowania.pl\/?p=921"},"modified":"2024-01-06T16:59:09","modified_gmt":"2024-01-06T16:59:09","slug":"pani-nedza","status":"publish","type":"post","link":"http:\/\/www.odczarowania.pl\/?p=921","title":{"rendered":"Pani N\u0119dza"},"content":{"rendered":"\n<p>Wracamy. Jest do\u015b\u0107 p\u00f3\u017ano, a skradaj\u0105cy si\u0119 zmrok nie pomaga w mijaniu sporych ka\u0142u\u017c, kt\u00f3re zamieszka\u0142y w b\u0142ocku na drodze pomi\u0119dzy kamienicami. Latarnie przegl\u0105daj\u0105 swoj\u0105 blad\u0105 pr\u00f3\u017cno\u015b\u0107 w ich nieregularnych twarzach, zawsze zwr\u00f3conych ku niebu. Przed nami idzie jaka\u015b posta\u0107. Zatacza si\u0119 albo lawiruje tak, jak my, pomi\u0119dzy meandrami ulicznej rzeki. Nagle potyka si\u0119 i przewraca. Zamar\u0142am w mrocznym przera\u017ceniu. Le\u017cy.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Le\u017cy. \u2013 m\u00f3wi\u0119 szybko pomi\u0119dzy oddechami.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie rusza si\u0119. \u2013 dodaj\u0119. I te\u017c si\u0119 nie ruszam. Tak, jakby ruch m\u00f3g\u0142 co\u015b naruszy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Po chwili siada. Ruszamy w jej kierunku. Ostro\u017cnie st\u0105paj\u0105c po mi\u0119kkich policzkach ka\u0142u\u017c, zagl\u0105daj\u0105c w oczy biegn\u0105cemu zmrokowi tu\u017c przed nami. Jeste\u015bmy do\u015b\u0107 blisko. Przeje\u017cd\u017caj\u0105cy samoch\u00f3d o\u015bwietla posta\u0107. Jest kompletnie pijania. Pr\u00f3buje wsta\u0107, ale nie mo\u017ce. Spl\u0105tane w\u0142osy, niedbale z\u0142apane gumk\u0105 na plecach, zapl\u0105tuj\u0105 si\u0119 w jej j\u0119zyk. Co\u015b be\u0142kocze. Reflektor wydobywa niezdrow\u0105 biel twarzy, silnie kontrastuj\u0105c\u0105 z czerni\u0105 w\u0142os\u00f3w i pochylaj\u0105cym si\u0119 nad ni\u0105 zmrokiem. Podnosi g\u0142ow\u0119. Spogl\u0105dam jej w oczy. Przepa\u015b\u0107 po sam pas Kuipera. Zmrok \u0142apie j\u0105 za rami\u0119 i pyta moim g\u0142osem:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nic si\u0119 pani nie sta\u0142o?<\/p>\n\n\n\n<p>W odpowiedzi be\u0142kot. <\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wszystko dobrze?<\/p>\n\n\n\n<p>Milczy. Ale patrzy. T\u0105 przepa\u015bci\u0105 w nas.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Potrzebuje pani pomocy?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie. \u2013 w ko\u0144cu odpowiada, troch\u0119 mniej be\u0142kotliwie. Mo\u015bci si\u0119 w sarkofagu b\u0142otnym, uklepuje pod\u0142o\u017ce mrucz\u0105c pod nosem:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nie widzieli\u015bcie przypadkiem mojego kota? &#8211; m\u00f3wi nieco bardziej zrozumiale. &#8211; Nazywa si\u0119 Be\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Wszystko w porz\u0105dku? \u2013 pytamy.<\/p>\n\n\n\n<p>Kot Be\u0142 kr\u0119ci si\u0119 w pobli\u017cu kontener\u00f3w. &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jestem Pani N\u0119dza. \u2013 przedstawia si\u0119 wyra\u017anie, niebe\u0142kotliwie. Niemal\u017ce natychmiast dodaje:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Skupiam w sobie ca\u0142\u0105 n\u0119dz\u0119 \u015bwiata tego. Gdy zajrzysz mi w oczy, mo\u017cesz j\u0105 dostrzec. A ja mog\u0119 ci powr\u00f3\u017cy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Szarpie mnie za serce. Pr\u00f3buje wsta\u0107 z\u0142apawszy brzeg mojej kurtki. Nie wstaje jednak, tylko si\u0119 chwieje i mi\u0119toli brzeg.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co pani robi! \u2013 wykrzykuj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Jak co\u2026 &#8211; odpowiada. \u2013 Cierpi\u0119 za miliony.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Cierpi pani za miliony?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A tak. Za miliony. \u2013 powtarza.<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eCierpi za miliony\u201d \u2013 s\u0142ysz\u0119 m\u00f3wi\u0105cego do siebie kota Be\u0142, kt\u00f3ry zatoczy\u0142 pierwszy kr\u0105g wok\u00f3\u0142 nas.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Euro? \u2013 ty pytasz.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nieeeeee. \u2013 odpowiada ona. \u2013 Z\u0142ot\u00f3wek. \u2013 precyzuje.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Co pani robi? \u2013 pytam, bo nie wierz\u0119 w to, co si\u0119 dzieje.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nic. Czasem tylko budz\u0119 si\u0119 z b\u00f3lem \u015bwiata. Albo zamiatam. Lubi\u0119 zamiata\u0107 i widzie\u0107 jak si\u0119 robi czysto. Wie pani? Wymiatam r\u00f3\u017cne syfy z k\u0105t\u00f3w i lubi\u0119 sobie je tak zebra\u0107 na kupk\u0119. Spod spodu wychodzi same \u0142adne. W\u0142a\u015bnie to lubi\u0119. Patrz\u0119 sobie i lubi\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Gdzie pani mieszka?<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Nigdzie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; To gdzie pani zamiata? \u2013 my\u015bl\u0119, \u017ce mo\u017ce uda si\u0119 z niej wyci\u0105gn\u0105\u0107, jak\u0105\u015b informacj\u0119 i j\u0105 odprowadzi\u0107 do domu.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A gdzie popadnie. Mog\u0119 wsz\u0119dzie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ju\u017c wiem, \u017ce jej nie pomo\u017cemy. Pr\u00f3buj\u0119 ten absurd jako\u015b zako\u0144czy\u0107:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; \u015awiat si\u0119 robi lepszy od tego cierpienia? \u2013 pytam.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; A gdzie tam! \u2013 wykrzykuje. \u2013 Jezus, jaka pani musi by\u0107 g\u0142upia, m\u00f3wi\u0142am przecie\u017c, \u017ce cierpi\u0119 za miliony. Na koniec \u017cycia wyp\u0142acaj\u0105 w jednej transzy. Szukam nast\u0119pcy. A pani to by mo\u017ce nie chcia\u0142a? Op\u0142aca si\u0119. \u2013 zwraca si\u0119 do mnie podnosz\u0105c si\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie zd\u0105\u017cy\u0142am odpowiedzie\u0107. Zatoczy\u0142a si\u0119 i pad\u0142a na wznak. W \u015brodek najwi\u0119kszej ka\u0142u\u017cy. Na powierzchni powsta\u0142y kr\u0119gi. Po kt\u00f3rych zatacza\u0142 si\u0119 kot Be\u0142. Pochylili\u015bmy si\u0119. Jej twarz zacz\u0119\u0142a si\u0119 robi\u0107 coraz bardziej przezroczysta, potem troch\u0119 b\u0142otnista, stopniowo przyjmuj\u0105c faktur\u0119 t\u0142a. W ko\u0144cu rozpu\u015bci\u0142a si\u0119 ca\u0142kowicie w nocnym b\u0142ocie w meandrach naszej brukowanej rzeki mi\u0119dzy kamienicami.<\/p>\n\n\n\n<p>Bez nast\u0119pcy.<\/p>\n\n\n\n<p>Zdaje si\u0119, \u017ce tylko miliony zosta\u0142y.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wracamy. Jest do\u015b\u0107 p\u00f3\u017ano, a skradaj\u0105cy si\u0119 zmrok nie pomaga w mijaniu sporych ka\u0142u\u017c, kt\u00f3re zamieszka\u0142y w b\u0142ocku na drodze pomi\u0119dzy kamienicami. Latarnie przegl\u0105daj\u0105 swoj\u0105 blad\u0105 pr\u00f3\u017cno\u015b\u0107 w ich nieregularnych twarzach, zawsze zwr\u00f3conych ku niebu. Przed nami idzie jaka\u015b posta\u0107. Zatacza si\u0119 albo lawiruje tak, jak my, pomi\u0119dzy meandrami ulicznej rzeki. Nagle potyka si\u0119 i&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[11],"tags":[],"class_list":["post-921","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-moje"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/www.odczarowania.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/921","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/www.odczarowania.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"http:\/\/www.odczarowania.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.odczarowania.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/www.odczarowania.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcomments&post=921"}],"version-history":[{"count":5,"href":"http:\/\/www.odczarowania.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/921\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":928,"href":"http:\/\/www.odczarowania.pl\/index.php?rest_route=\/wp\/v2\/posts\/921\/revisions\/928"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/www.odczarowania.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fmedia&parent=921"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.odczarowania.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Fcategories&post=921"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"http:\/\/www.odczarowania.pl\/index.php?rest_route=%2Fwp%2Fv2%2Ftags&post=921"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}