Katolicyzm po polsku

Idziesz sobie do kościółka w niedzielę. Zjadasz niedzielny obiadek. Może spacerek jeszcze po południu. Dzielisz się ze znajomymi swoim niepokojem o przyszłość Europy. Pytam konkretnie, co masz na myśli. W odpowiedzi słyszę: no wiesz, to, co się teraz dzieje. Pytam, ale o co Ci chodzi: trzęsienie ziemi, huragan, wypadek autokaru na autostradzie? I czego się…

Czytaj dalej