Spotkanie z Aniołem

Dzisiaj nie przejechałam psa. Wracałam z pracy, o takiej porze, gdy dzień miesza się ze zmrokiem i powstaje dziwna substancja, jakby powietrze się zagęściło i zdusiło światło. Prowadziłam samochód będąc myślami już w domu, a właściwie to chyba samochód prowadził mnie. Nagle, z chodnika, tuż pod przednie prawe koło, wbiegł mały piesek. Niemożliwe, że go…

Czytaj dalej

W pogoni za teatrem

Siedzę sobie w domu i myślę, co by tu interesującego zrobić. Nagle nachodzi mnie myśl, żeby wyskoczyć do Zakopanego, do Teatru Witkacego. Uwielbiam! Nigdy się nie zawiodłam. Przeglądam repertuar. Najbardziej odpowiada mi weekend w połowie października. A tu co? Nie ma spektaklu! 😥 Dlaczego nie ma? Ja mam wolne, a teatr sobie robi jakiś występ…

Czytaj dalej

Ubieranie się, gdy w twoim domu remont trwa…

Zrywam się tuż przed budzikiem, bo oczywiście myślę, że to on mnie budzi. Ciemno i cicho. Nic się nie dzieje. Ale ja wiem, że wszystko jest pokryte grubą warstwą kurzu, którego nie widać (i pewnie go nie ma, ale ja czuję go wszędzie). Wstaję. Potykam się o rzeczy, których tu wczoraj jeszcze nie było i…

Czytaj dalej