Ja w Polsce. Ale takiej Polski to ja nie chcę.

Dobrze się stało. Nawet może bardzo dobrze. Chociaż w pierwszej chwili nie mogłam uwierzyć, w drugiej się we mnie zagotowało, a wstyd pojawił się w trzeciej i mnie nie opuszcza. Rada Miasta odrzuciła projekt głosowania nad przyjęciem JEDNEJ rodziny z Syrii. Sądziłam, że strach przed Innym dotyczy tylko prostych ludzi, słabo wykształconych i tych, którzy…

Czytaj dalej

Wiatr wytargał mnie za włosy

Zapominam po co chodzę w góry. Gdy za długo tkwię w mieście, zapominam.  I jeśli ktoś mnie o to pyta, nie umiem wytłumaczyć. Plączę się, mętnie zeznaję. Potem sobie uświadamiam i jedno jest dla mnie jasne: coś mi w środku mówi, że muszę tam wracać. Wciąż i wciąż. Dopiero, gdy tam jestem, wiem. Wiatr targa mnie za…

Czytaj dalej

Badania wstępne

Przecieram oczy ze zdumienia. Zastanawiam się, czy znalazłam się w filmie. No bo przecież nie w jakimś idiotycznym programie, w którym robią głupie kawały ludziom i kręcą to, i wszyscy udają, że nie wiedzą o tym, i że niby tak bardzo śmiesznie jest. Co mnie wprawiło w takie zdumienie? Przychodnia lekarska w centrum Katowic. Badania…

Czytaj dalej

Szypszyniec

Jadę sobie w góry. Niezależnie od pogody, bo tę właściwą zawsze noszę w sobie. Oczywiście jak mi ostatnio trzy dni pod rząd zlało i wymroziło tyłek w Tatrach, to trochę za słońcem i ciepełkiem potęskniłam. Nic to! Szłam sobie z Tomciem przez Pieniny i mój wzrok przykuło coś niezwykle kolorowego, jakaś dziwna roślina, nigdy takiej…

Czytaj dalej