Wracam z Bambuko.
Jak to określiła Kasia Nosowska, w swojej książce „Powrót z Bambuko”, na którą wpadłam w moim życiu jakimś zrządzeniem losu czy wszechświatowym zbiegiem okoliczności. Nie szukałam niczego, zwyczajnie poszłam na rehabilitację i koło recepcji leżał stos książek sprzedawanych po symbolicznych cenach celem wsparcia jakiejś fundacji. Chciałam je minąć, nawet już mijałam, ale coś mnie podkusiło i tak tylko na chwilę skierowałam wzrok w ich stronę. Większość nie była dla mnie interesująca, ale nagle dostrzegłam nazwisko Nosowskiej. Sprawdziłam tylko, czy to ona czy nie jakieś udawanie jej nazwiska. Ona. I wtopiłam.
Spodobało mi się to wracanie z Bambuko. Wciąż odczarowuję moje rozczarowania. Moje myśli zostały skierowane na nowe tory. Oczywiście żadne nowe, bo mam jakieś wrażenie, że wszyscy znają od zawsze te prawdy życiowe, tylko ja zostaję na końcu, żeby odkrywać jakieś oczywistości. Uczę się i uczę i nic.
W to Bambuko to wyprawiam się sama. To zrozumiałam. Przypisuję ludziom mnóstwo pozytywnych cech, których nie mają, bo nie mogą mieć, bo ten gatunek jest generalnie słaby. Wiem to dobrze, bo tak samo jestem jego częścią. Wgrali mi program działający niepoprawnie. Wbrew wszystkiemu, zawsze najpierw postrzegam ludzi, jako fantastycznych, ciekawych, mających własną historię do zaprezentowania światu. Intrygi nie rzucają mi się w oczy. Prawda wychodzi na jaw później. I to moja wina, mój problem. Tworzę w swojej głowie światy idealne. Tymczasem ludzie są, jacy są. Ani specjalnie dobrzy, ani źli, mili, podli, głupi, mądrzy. Zwykła mieszanka. A ja jestem napisana ołówkiem i łatwo mnie wymazać.
Wracam więc z tego Bambuko, do którego sama się wysyłam, bo chcę wierzyć, że świat jest piękny i cudowny.
Jak ćma.
Każde zdanie tego artykułu stanowi niemal jak dzieło sztuki, starannie konstruowane, bogato ilustrowane i przesycone wiedzą, co sprawia, że czytelnik nie tylko zdobywa informacje, ale także doświadcza estetyki słowa w najdoskonalszej formie.
Treść jest klarowna, dobrze zorganizowana i pełna przydatnych wskazówek. Autor doskonale wyjaśnia kluczowe zagadnienia. Może warto by dodać więcej przykładów praktycznych. Pomimo tego, tekst jest niezwykle edukacyjny i inspirujący.
😀