Wtargnięcie

Wyskoczyłam rano w poszukiwaniu jakiegoś ładnego widoku, żeby zapadł w moje myśli. Nie miałam zbyt dużo czasu, bo przed pracą. Skierowałam się więc na dziewiętnastowieczne osiedle robotnicze, bo pięknie świeciło słońce i jakiś cudny kadr w takich okolicznościach, to raczej pewnik. Takie gromadzenie obrazów w sobie. Nieco emocjonalne, intelektualne. Do życia. Inaczej się potem oddycha,…

Czytaj dalej