Imponowania

Czy koleś, który od dawna nie żyje, może komuś zaimponować? Może. Wpadłam ostatnio na zdjęcia wykonane w kopalni. Max Steckel. Może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że zostały zrobione w I połowie XX wieku. To jest tak, jakbym stanęła przed wielką, białą ścianą z napisem: JAK???? Respect. Zaczęłam czytać o nim…

Czytaj dalej

Przepis na małe nic

Mam taki przepis. Wstaję o 3 nad ranem. Najpierw nie mogę zasnąć, rozumiem, że trzeba, ale to rozumienie nie działa. Natomiast, gdy tylko budzik zadzwoni, zaczynam zadawać sobie pytanie, kto wymyślił ten wyjazd. Jestem okropnie niewyspana. Gdyby nie to, że się umówiłam, pewnie wróciłabym do ciepłego łóżeczka. Kawka w środku nocy tak, śniadanie nie. Wyruszam…

Czytaj dalej

Odwiedziny słabego dnia

Pukanie do drzwi. Biegnę otworzyć. Na całej długości mojego przedpokoju, jak zawsze, narasta pewna ekscytacja i ciekawość związane z tym, że nie wiem, kto to może być.– Nie otwieraj! – wrzasnął z całych sił Aniele z szafy. Trochę go nie usłyszałam, bo ostatnio się wymądrzał, więc go zamknęłam, żeby właśnie nie słyszeć.Za późno. Aczkolwiek miał…

Czytaj dalej