CIĄG DALSZY WAKACJI WRZEŚNIOWYCH

Podczas wakacji we wrześniu, gdy jechałam do Limone sul Garda, miałam przesiadkę w mieście Brescia i tam małą przygodę z zakupem biletu autobusowego i znalezieniem odpowiednego dworca. Pomógł mi przypadkowo spotkany chłopak z Gambii. Lamin – wtedy jeszcze nie wiedziałam, że tak ma na imię, ani, że się jeszcze kiedyś spotkamy. Życie jest dla mnie…

Czytaj dalej

Dekoracje

Jakiś czas temu przeczytałam „Kajś” Zbigniewa Rokity. Mój światopogląd jednocześnie się wywrócił i poszerzył. Ledwo złapałam oddech i już mi się wydawało, że zaczynam trochę ten świat rozumieć (choć totalnie się z nim nie zgadzać), to Kamil podsunął mi inną książkę – „Politykę antyniemiecką na Górnym Śląsku w latach 1945-1950”. Kontakty międzyludzkie są bezcenne, jakoś…

Czytaj dalej

Aniele

Aniele ma złotem skrzące się skrzydełka. Rachityczne i wcale nie anielskie. Za to ma odzienie z futerka. Miękkiego, bardzo miłego w dotyku. Lubi jak się go gładzi. I cała jego anielskość mieści się w tej miękkości dotykowej. Wcale nie czekał na wigilijną północ, żeby przemówić ludzkim głosem. Gaduła z niego nie ziemska, a jakaś niebiańska…

Czytaj dalej

Jak nie urok

Dziś mija dwa tygodnie i cztery dni od mojej operacji kręgosłupa. Żyję. Chodzę. Oddycham. Wyobrażałam sobie to, jako horror, ale rzeczywistość rozminęła się z wyobrażeniami. Śmieję się z tego, bo znów się dziwię, a to przecież przeważnie tak jest. Na drugi dzień po operacji wstałam i zaczęłam chodzić. Przeszłam się nawet po schodach. Nie do…

Czytaj dalej