Anioł Zły

Agnieszka mówi: „Ma być ładna pogoda, mam wolny poniedziałek, jedziemy w Tatry?” Jedziemy. Wyjazd w niedzielę, powrót w poniedziałek. Autobus o 3:55 nad ranem, po to, żeby wykorzystać dzień całkowicie. Jest to dzień zmiany czasu na zimowy. Nie potrafię normalnie zasnąć, co chwilę się budzę i sprawdzam ten zmieniający się czas. Boję się, że coś…

Czytaj dalej

Jesienne rozświetlenia

Stajemy na grzbiecie Cienkowa, w zasięgu jego lodowatego oddechu. Błękit nieba i słoneczność zdają się kpić z naszej naiwności. Szybko zapinamy kurtki, zakładamy rękawiczki i czapki. Nie dajemy się nabrać na te pozory ciepła. Uwielbiam tę trasę ze względu na przestrzeń z każdej strony oczu, wolność na wyciągnięcie myśli. Listopadowy dzień w tych barwach, to…

Czytaj dalej