Wsiąknięcia
Dolina Chochołowska… nawet nie wiem, czy ją lubię. Jadę, choć w prognozach deszcz i mgły. Chcę się obudzić w górach, spojrzeć przez okno i być szczęśliwa. Taki jest plan. Co do tras, nie planuję niczego. Wyjeżdżamy w piątek. Zabieram się z fantastycznymi ludźmi, z rodziną Ewy z Morskiego Oka. Pozostałą część ekipy spotykamy na parkingu…