Nie z tej ziemi. Jak nieudolnie prowadzić biznes – lekcja 0
Nie z tej ziemi jestem. I nawet nie chcę być. Zamawiamy bilety lotnicze dla pewnej grupy osób. Płacimy kilkanaście tysięcy złotych. Czuję się klientem pełną gębą. Pewnie tylko po to, żeby w ten pełen kliencki pysk dostać. Jak to? Zdziwisz się pewnie. Ano dostać, tak normalnie, przez telefon. Mój szef jest człowiekiem starej daty i…