Ja w Anglii. Nie ma mgły 18
Tutejszy deszcz mnie fascynuje. I nie dlatego, że to zjawisko pogodowe jest mi obce całkowicie. Bo to nie tylko dwulicowiec jest. Jest znacznie bardziej chytry. Przypomina małe dziecko, które zakrywa oczy i woła „Nie ma mnie!”. Nie spada normalnymi kroplami, które poddają się sile ciążenia i zwyczajnie spadają w dół, tylko tak lekkimi, że tańczą…