Moje dziecko, pies i inne świętości

Wychodzę z cmentarza. Mija mnie pani. Idzie na cmentarz z pieskiem. Ciekawe, czy do kościoła też z pieskiem chodzi? To wina zarządcy cmentarza. Nie umieścił przed wejściem napisu „Zakaz wprowadzania psów”, a jedynie rysunek. Znak taki dla tych, którzy nie wiedzą sami z siebie, że psów do miejsc kultu się nie wprowadza. Ale można się…

Czytaj dalej

Z pamiętnika nie całkiem młodej już nauczycielki 5

Znalazłam ciszę. A wcale jej nie szukałam… chociaż… nie, zmieniam zdanie: nie wiedziałam, że jej szukałam. Uciekłyśmy z mamą z naszej codzienności. Od tej bieganiny wyznaczanej wskazówkami zegara, kolejnymi punktami listy rzeczy do zrobienia, terminami krzyczącymi z kalendarza. Beskid Mały. Bez specjalnego planowania, impuls, pakowanie się, wyjazd. Śladami sanktuariów. Zimno, pochmurno, by nie rzec ponuro….

Czytaj dalej