NOSPR

Od dawna chciałam zwiedzić NOSPR. Mając na uwadze to, jak niezwykły jest to budynek, moje chęci nie były niczym wyjątkowym. Byłam wielokrotnie w jego wnętrzu i był to jeden z moich ulubionych obiektów do fotografowania. Przeczytane historie, artykuły na jego temat jedynie moją ciekawość podsycały. Dzięki ludziom napotkanym na ścieżce mojego życia i różnym splotom…

Czytaj dalej

Popołudnie z Alicją

Praca. Sprzątanie. Sprawy różne. Życie. Najświetniej jest w tym wszystkim coś sobie zaplanować i na to czekać, a jak nadejdzie, to ekscytować się jak dziecko. Na dziś zaplanowany  miałam film „Na wylot”, Grzegorza Królikiewicza, w ramach cyklu „Krótka historia polskiego kina”. Druga edycja. Nie opuściłam ani jednego i tym razem nie zamierzałam, chociaż czas do…

Czytaj dalej

Żółte

Idę sobie chodnikiem w centrum Katowic. Czas mi depcze po piętach, bo miałam sprawę do załatwienia przed pracą. Mijam remontowany budynek otoczony barierkami zakrywającymi typowy bałagan placu budowy. Nagle coś gapi się na mnie. Zatrzymuję się i odwracam głowę. Wlepiają we mnie swoje żółte gały żółte kwiatki. Wyrosły w jakiejś szczelinie pomiędzy chodnikiem a barierką,…

Czytaj dalej

Szlakiem katowickich murali

Spacer szlakiem murali katowickich – świetny pomysł na sobotnie przedpołudnie, tak sobie kiedyś pomyślałam. Jadę rano średnicówką, w radio grają mi jeden z moich ulubionych utworów „Riders on the storm” Dorsów. Dobry znak. Na burzę się nie zanosi, ani na żadne inne atrakcje pogodowe. Nawet nie ma być zbyt upalnie. Jadę sobie więc spokojnie z…

Czytaj dalej

Przypalenie

Niedziela w domu. Czas leniwo mija stół w kuchni, chwilę kręci się wokół porannej kawy, przemieszcza się przez przedpokój, po czym ląduje w łóżku. Uczę się do egzaminu, bo taki mam plan. Nigdzie się nie ruszam. Oczywiście zamiast uczenia się, wybieram książkę i sobie czytam. Koło południa dopada mnie głód. Nastawiam ziemniaki i wracam do…

Czytaj dalej

Klik klik

Dowiaduję się, że koleżankę mamy, taką starszą panią, okradziono przez Internet. Uzbierała całe dwa tysiące na wakacyjny wyjazd. Nie pojedzie. Moja koleżanka została oszukana i znajomy znajomych także. Ciągle ktoś. Strasznie mnie to wnerwia. To, że się to dzieje i policja. Nikomu nie udało się pieniędzy odzyskać, policja rozkłada ręce i mówi, że marne szanse….

Czytaj dalej