Porankowe błogostany

Budzę się. Nie otwieram oczu. Leżę chwilę i próbuję odgadnąć, jaka dziś pogoda za oknem. Powoli wychodzę z krainy snu. Wita mnie błękitne niebo i ratusz, dziś w odcieniu cytrynowym. Uwielbiam poranki i tę zgadywankę. Mam wgrany taki program, że każdy poranek wprawia mnie w znakomity nastrój. W gruncie rzeczy pogoda nie ma znaczenia. Każda…

Czytaj dalej

Przenoszenie aury

Nie zamierzałam nurzać się teraz w Miłoszu. Od czasu do czasu chodzi za mną jego „Piosenka o końcu świata”, „Piosenka o porcelanie” i „Walc”, bo jakoś szczególnie je lubię. Gdzieś wyjeżdżałam i chciałam zabrać z sobą coś do czytania, a to, co aktualnie czytam, miało za duże gabaryty. Podeszłam do półki i wybrałam taką książkę,…

Czytaj dalej

Chłopak bez oka

Czytam menu, szybko się decyduję i dokonuję zakupu. Rozglądam się po sali – niemalże wszystkie miejsca są zajęte. Dostrzegam jedno, przeciskam się z tacą i pytam, czy mogę się dosiąść. Kobieta uprzejmie mnie zaprasza. Siadam. Jest tam jeszcze chłopak i dziewczynka. Nie rozmawiamy. Zwyczajnie podnoszę wzrok na kobietę, potem na chłopaka. W miejscu gdzie ludzie…

Czytaj dalej