ZAKLĘTY PUNKT
Przyjazd jest jak otwarcie książki, wiesz, że jesteś na początku przygody i wszystko, co najlepsze kryje się na kartach przed tobą. Ruszamy po pracy. Jest piątek, po zachodzie słońca i my z Ewunią przepełnione radością oraz nadzieją na narciarski czas w Korbielowie. Najpierw miałyśmy jechać samochodem Ewy, ale został oddany do warsztatu i nie oddany…