Mgła się rozwiewa, czyli ja w Anglii 13
Zapach kawy. Do czego mi potrzebny? To proste jest. Do teleportacji. Odcinam pasek górnej części torebki i upajam się zapachem. W mgnieniu oka przenoszę się na rozgrzane słońcem przestrzenie pól kawowych. Powiew ciepłego powietrza na twarzy. I słońce! Mnóstwo słońca! Nie dziw się, jeśli nagle na sekundę znikam. Za chwilę przecież się pojawiam. Otwieram oczy….