Kasandra ja

Nie raz tłumaczyłam ludziom, że żyje nam się dobrze, że jesteśmy u szczytu drabiny dobrobytu. Wielu moich rozmówców argumentowało, że nie tak, jak w Niemczech, Anglii, Stanach…, że lepiej równać w górę niż w dół, itp. Pewnie. Ale jakoś nikt z moich znajomych nie umierał z głodu, ani żadne ich dziecko. Nie będę mówić, że…

Czytaj dalej

Zgadzanie się

Tahar Ben Jelloun w swojej książce „Co to jest islam? Książka dla dzieci i dorosłych” pisze o tym, że „łatwiej stworzyć fanatyka niż intelektualistę, który myśli, wątpi, dyskutuje”. Właśnie z tym się zgadzam. Chciałabym sparafrazować tę opinię, w ten sposób, że łatwiej dziś stworzyć konsumenta, odbiorcę dóbr, klienta płacącego w sklepach, odpowiednio ubierającego się, żyjącego…

Czytaj dalej

Żyćko

Od jakiegoś czasu myślę sobie, że coś ze mną jest nie w porządku. Spotykam się z ludźmi i najczęściej, nie licząc wyjątków, odnoszę wrażenie, że nie mamy, o czym rozmawiać. Nudzę się w trakcie spotkań, bo nie ma interesujących tematów między nami. Przyłapuję się na tym, że rezygnuję ze spotkań towarzyskich na rzecz czytania. Sięgam…

Czytaj dalej

Każdy powinien zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku kostnego, albo przynajmniej spróbować.

Nie jestem chora na białaczkę. Ani nikt z mojej rodziny. I żadna w tym moja zasługa. Wielu ludzi choruje. Wielu doznaje różnego rodzaju nieszczęść. I nie jest to ich wina. Dlaczego tak jest? Nie wiem. Chciałabym móc pomóc. Nie jestem jednakże lekarzem. Można jednak zrobić coś. Rejestrując się jako potencjalny dawca. Można też zostać honorowym…

Czytaj dalej