W miejskiej dżungli
Przedzieram się przez centrum. Samochodem. Korki, światła, dziury, objazd (mi na złość oczywiście zrobiony i nie mogę pojąć, jak im się udało zaplanować z dużym wyprzedzeniem remont wiaduktu i tylko po to, żebym nie zauważyła gigantycznej tablicy informacyjnej i musiała potem zawracać na małym skrawku drogi, która ma dokładnie taką szerokość, jak mój samochód długość)….