Smakując Mirabelki II
Nie mam tak, jak Baszka. Nie mam poczucia, że jestem znikąd. Mam poczucie, że Zabrze nie jest moje, choć spędzam tu prawie całe moje życie. I jest to dla mnie normalne. Moi dziadkowie nie chodzili po tych ulicach. Moi dziadkowie i pradziadkowie przemierzali inną rzeczywistość. Moi rodzice przyjechali do Zabrza w latach sześćdziesiątych, chociaż celem…