„Wujaszek Wania” Antona Czechowa, Scena Pod Ratuszem – Teatr Ludowy w Krakowie

Zajmuję miejsce i czekam. Jeszcze tylko chwilka… Światła gasną. Następuje gigantyczne zamknięcie oczu wszechświata. Znikasz w jednym miejscu, pojawiasz się w innym. Rozświetlona scena. Znajduję się w czyimś domu. Nic się nie dzieje. Jest zwyczajnie, trochę nijako. Z każdym wypowiadanym słowem zaczynam zbliżać się do tych ludzi. Nie wiem, w którym momencie to się stało,…

Czytaj dalej

Czasy świetności

Zrobiłam to. Po prostu wyjechałam. Wynajęłam apartament w Ustroniu i wyjechałam. To jest taki mały test. Taka próba, czy umiem żyć poza światem, który dobrze znam. Chwilowo więc żyję i pracuję w nowym miejscu. Dziś przed pracą przypadkiem dotarłam na targowisko. Postanowiłam zrobić parę zdjęć. Uwielbiam taki tętniący życiem świat. Dużo się dzieje i to…

Czytaj dalej

Konwergencja

Kolejny mój cel osiągnięty. Siedzę sobie i czuję, jak spokój i zadowolenie przepływają przez moje życie. Taki strumyk przyjemnie szemrzący przetacza się przez kuchnię. Zanurzam w nim stopy popijając kawkę z mojej ulubionej filiżanki. Właśnie zaplanowałam sobie trzy miesiące nudnego życia. Muszę odpocząć. Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo dynamiczne, szczególnie pod względem podróży. Spełniłam…

Czytaj dalej

Ścieżki

Skończyłam czytać książkę o Miłoszu. Miła wycieczka w czasy licealne. W świat, który otwierał swoje drzwi, a my z ciekawością zaglądaliśmy do jego zaczarowanego wnętrza. Czytanie to jak wymiana myśli, jak bezpośrednia transmisja z głowy do głowy. I zawsze zapada we mnie jakieś zdanie, myśl, obraz. Niby nie pamiętam tego potem. Tymczasem nagle wypływa w…

Czytaj dalej