Głucho wszędzie

Tak sobie rozmyślam o świętowaniu Halloween w Polsce. Nie przeszkadzają mi poprzebierane dzieciaki, czy to, że się ludzie przy tym bawią. I nie stajemy się wyznawcami szatana tylko dlatego, że z wydrążonych dyni robimy lampiony. Tym, którzy temu podobne opinie głoszą, radzę puknąć się w czoło i przemyśleć sprawę nadmiernych uproszczeń. Głupocie i ciemnocie mówię…

Czytaj dalej

Na dworcu

Wracałam z tygodniowego pobytu za granicą. Nie, nie z wakacji. Z roboty wracałam, więc energia na wyczerpaniu. Wstałam o 4 rano, transfer na lotnisko (3 godziny), lot (1,5 godziny), drugie lotnisko i znów lot (4 godziny), transfer na dworzec PKP w Warszawie, poczekalnia i przyjazd do Katowic, potem do Zabrza (razem 6 godzin). Wysiadłam z…

Czytaj dalej