Jeden raz w życiu chciałabym być sławna na chwilę, a potem znów zszarzeć.

Właściwie nigdy mnie nie martwiło to, że jestem zwykłym człowiekiem. Nikim ważnym. Nie chcę znajdować się na pierwszych stronach magazynów. Coś mnie jednak gryzie. I myślę sobie, że gdybym choć trochę celebryctwa uprawiła, to może byłoby inaczej? Chodzi mi o artykuł mojego przyjaciela Hermanna Aubié, pracownika naukowego Uniwersytetu Aston w Birmingham. Artykuł poświęcony Liu Xiaobo, Nobliście chińskiemu,…

Czytaj dalej

LIU XIAOBO – głos sumienia

WALKA Z PRZEŚLADOWANIEM PRZEZ DEKADY Zaledwie kilka tygodni po zdiagnozowaniu terminalnego stadium nowtwora wątroby, pod koniec maja 2017, świat dowiedział się, że jeden z najwybitniejszych chińskich dysydentów, Liu Xiaobo, w wieku 61 lat zmarł w szpitalu, w północno-wschodniej części Chin, w miejscu, w którym przyszedł na świat. Poetka Tang Danhong napisała, że odszedł jako „niewinny…

Czytaj dalej

Ja w Anglii. Nie ma mgły 24

Moje ulubione zajęcie na tarasie: czytanie. Najpierw wiadomości z Polski. I co wyczytałam? Miłosz usunięty z programu nauczania… I komentarze ludzi oburzonych, że to skandal, że upadek. Parę optymistycznych myśli, że zorganizuje się tajne nauczanie na kompletach, jak w czasie wojny, że zakazane książki młodzi będą czytać… Oj biedna naiwności… Nie będą niczego czytać. Ani…

Czytaj dalej

Ja w Anglii. Nie ma mgły 22

Mam w domu książkę pod tytułem „Człowiek ze Stratfordu”. Dlatego pojechałam do Startford. Chciałam się temu człowiekowi przyjrzeć z bliska. Zawsze to bliżej niż z Polski? Miłe miasteczko. Po kilku krokach dostrzegam księgarnię-antykwariat. Udaję, że nie widzę. Oczywiście ląduję w środku. Od razu rzuca mi się w oczy dość sfatygowany egzemplarz Bertolda Brechta „The life…

Czytaj dalej