„Życie rodzinne Zanussich” III – kilka cytatów

Dziś skończyłam czytać, choć właściwie to czytanie przypominało przysłuchiwanie się małżeństwu Zanussich podczas ich rozmowy na różne tematy. Zachwycająca spójność w poglądach i piękne uzupełnianie się.

Sprawiedliwość i dobro

„Sprawiedliwość myli się ludziom z symetrią. (…) W tym nie ma równowagi. Kiedy człowiek dzieli się z drugim kawałkiem chleba, jest to prawdziwe dobro, ale gdy odpisze mu coś ze swojego konta, to  nie jest to, aż taki piękny akt.”

Oczekiwanie, że dobro wróci.

„Uważam to oczekiwanie za nędzę. (…) Spodziewanie się jakiejś nagrody powoduje, że stale będzie nam wychodzić fatalny rachunek. (…) Pokora jest ogromną wartością.”

Konsumpcja i samowychowanie

„Zegarek dostaje nas na urodziny (Cortàzar)”

„Jeżeli ktoś uzależnia się od posiadanych rzeczy,  niebawem zmieni się we wzorowego konsumenta, ale będzie bardzo marnym człowiekiem. Nie życzę nikomu, żeby stał się konsumentem, a przestał być sobą. Ale to sprawa wolnego wyboru. Jeśli ktoś woli być zakładnikiem reklam, chrupać wszystkie słodycze, które mu pokazują przed dziennikiem, z pewnością zmieni się w człowieka bez osobowości. (…) Dobrze by było, gdybyśmy mieli świadomość, jak wspaniale można żyć bez tego, co nam nieustannie wciskają. Ale to wyłącznie kwestia samowychowania. A człowiek, który sam się nie wychowuje, staje się niepełnowartościowy”.

Religijność i obraza uczuć

„Wrażliwość kruchty (…) wrażliwość ludzi o niepogłębionej wierze”.

Demokracja i gust

„Na naszych oczach powstało tak wiele nowych, płytkich idei, które są substytutem religii albo marzeń wolnościowych. (…) … co to znaczy, że każdy ma prawo do własnego zdania. Twierdzę, że nikt nam nie dał takiego prawa i na wiele tematów nie wolno zabierać głosu, bo nie mamy do tego podstaw i powinniśmy siedzieć cicho. Podobnie jest z gustem muzycznym – jeśli ktoś go  nie ma, to nie może mieć zdania o muzyce. Jeśli nie czuje, że Mozart i Beethoven byli geniuszami, to nie warto, żeby się wypowiadał na temat muzyki, bo po prostu jest niekompetentny. Nad gustem można pracować, ale jest wielu takich, którym się to nigdy nie uda, bo są po prostu bezguściem. Wtedy powinni się pilnować, żeby nie wypowiadać się na temat sztuki, bo po co? Niestety większość nie przyjmuje tego do wiadomości. Klęską demokracji jest przekonanie, że wszyscy mogą wyrażać poglądy na każdy temat.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *