Jadę samochodem. Dzień się budzi. RMF FM. Słyszę, jak dziennikarze strzępią języki na to, że jeden polityk chlapnął na antenie TV, że Polska może zechce przyjąć broń atomową. A podobno nie było żadnych rozmów na ten temat. A teraz skandal jest. Ministerstwo dementuje, prostuje, tłumaczy się. Ot, zwykły dzień w polityce. Nagle dziennikarz stwierdza, że sprawa bezpieczeństwa narodowego to ważna sprawa i że może należałoby zapytać społeczeństwa, czy społeczeństwo ma ochotę na broń atomową. Tak! Znakomity pomysł! Myślę, że na temat bezpieczeństwa narodowego powinien się wypowiedzieć naród. Najlepiej cały. Powinniśmy zacząć od pani Stasi sprzedającej ser w Koziej Wólce.
„Pani Stasiu, co Pani sądzi na temat systemu bezpieczeństwa narodowego?”
„Czy Pani zdaniem NATO powinno pożyczyć Polsce głowice nuklearne w sytuacji zagrożenia bezpieczeństwa?”
Sokrates i Platon mają na ten temat swoje zdanie. Trudno się z nimi nie zgodzić.