Medal dla pani z Carrefoura

Sprawa banalna. Moja mama kupiła krokiety w Carrefourze. Dwie paczki. Trzy dni później postanowiliśmy je zjeść. Prawie się udało. Właściwie nawet w 50%. Krokiety w jednej paczce spleśniały. W drugiej nie. Drugie opakowanie, z tymi spleśniałymi, postanowiłam oddać. W sumie to chodziło mi o to, żeby zwrócić Carrefourowi uwagę na jakość towaru.

Pani kierownik obsługi klienta zaczęła do mnie mówić podniesionym głosem, że właściwie to mogłaby w ogóle tej mojej reklamacji nie uwzględniać, bo krokiety są w dacie przydatności do spożycia, że to nadużycie z mojej strony… Odwróciłam się do niej plecami w trakcie tego wywodu, zabrałam te durne krokiety i wyszłam. W sumie zaparło mi dech. Z uznania. A to ci dopiero Carrefour! Ależ ma szczerze oddanych pracowników! Własną piersią pani wywalczyła 4 złote dla sieci! Tylko nie wiem, gdzie by tu tę panią zgłosić, bo powinni ją odznaczyć. Wzorowy pracownik.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *