Ceglany pył

Życie składa się z tęsknot. Za czymś wzniosłym, niebotycznym. Przeczytałam dziś „Cholonka” Janoscha. Najpierw była to dla mnie wyprawa w przeszłość miejsc, w których mieszkam. Początkowo wyprawa ta wzbudzała we mnie chichot, bo śmiesznostki tamtych ludzi są ciągle obecne w naszym życiu i przeglądałam się w nich, jak w lustrze. Uniwersalne. Świętkowa wciąż przemierza swój…

Czytaj dalej

Piknik pod wiszącą skałą

„Piknik pod wiszącą skałą”. Sama nie wiem… Poirytowałam się czytając to, a czytałam tylko dlatego, że mieliśmy się spotkać na „Rokita czyta”. Miałam akurat urlop. Byłam sobie w śnieżnym Korbielowie i delektowałam się jazdą na nartach, upojnymi widokami górskimi, które działały na mnie kojąco, a po nartach czytałam. Czytałam, co jakiś czas zrywałam się wykrzykując…

Czytaj dalej

Ewolucja

Człowiek to strasznie słaby gatunek. Wystarczy się rozejrzeć. Skończyłam dziś „Spowiedź” Calka Perechodnika. Poprzez tę spowiedź tworzył pomnik dla zamordowanej żony oraz sprawozdanie, które złożył jej w rocznicę tego zabójstwa. Nazwał pamiętniki ich dzieckiem „płodem zrodzonym w bólach śmierci”. „Człowiek jest ludzki w ludzkich warunkach” – przypomniały mi się słowa Herlinga-Grudzińskiego. W podstawówce wychowywano nas…

Czytaj dalej

Wiera

To czytanie było jak próba wciśnięcia stopy w nieswoje, dość zdeformowane buty i chęć wyruszenia w nich w drogę. Łatwo sobie wyobrazić, jak taka wędrówka wygląda. Mijałam więc w tych butach różne czasy, krajobrazy, ludzi. Dziś doszłam do kresu, do ostatniej strony. Ostatniej odsłony. Najpierw chciałam, pod wpływem impulsu po przeczytaniu historii Wiery Gran, powiedzieć,…

Czytaj dalej

Baudolino II

„Baudolino” (Umberto Eco) zaczęłam czytać w sierpniu, ale musiałam przerwać, bo pojawiły się inne priorytety. Dziś skończyłam. Zamknęłam końcową okładkę z jakimś gorzkim smakiem w sobie. Przez chwilę gapiłam się w ścianę śledząc w niej ostatnie ścieżki Baudolina, jego smutne ślady znikały w nierównościach tynku, przeplatane zabawnymi zdarzeniami, istnymi szelmostwami ośmieszającymi i piętnującymi nasze drobne,…

Czytaj dalej

Lampart II

Przeczytałam. Mogłam zrobić to szybciej. Świadomie jednak przedłużam czas przebywania w świecie danej powieści. Kiedyś połykałam historie w oka mgnieniu, dziś delektuję się językiem, upajam obrazami, nurzam się w mentalnych przygodach, zawiłościach ludzkich przeżyć, czasem podobnych do moich, innym razem znów całkowicie różnych. Przeszłam właśnie przez życie Lamparta. Przez jego spektakularne znikanie, przez lamparci „odpływ…

Czytaj dalej

Lampart – Giuseppe Tomasi di Lampedusa

Wreszcie trzymam ją w ręce. W końcu doczekałam się tego momentu, że otworzę okładkę i zatopię się w jej pożółkłych kartkach. Niezmiennie mam tak samo od lat. Czuję niezwykłą ekscytację biorąc książkę do ręki. Czuję jak pod okładką pulsują emocje, zapisane życie postaci różnych planów i ich świat przedstawiony. Okładka nieco drży, momentami nieco odchyla…

Czytaj dalej

Hrabal

Czytam sobie Hrabala, „Taką piękną żałobę”. Nie zdążyłam przeczytać na nasze spotkanie w „Rokita czyta”, mimo to, poszłam, bo lubię posłuchać, co ludzie mają do powiedzenia, jakie refleksje ich naszły i po prostu lubię to towarzystwo. Tymczasem czytam teraz, niejako trochę spóźniona, aczkolwiek to bez znaczenia, bo w wieczności i tak wszystko dzieje się równocześnie,…

Czytaj dalej

Wojownicy

Wymościłam się wygodnie w moim łóżku, takim małym świecie, schronie przed tym drugim światem. Otwieram książkę, rozglądam się odruchowo, czy ktoś nie widzi (i słyszy) tego, jak zacieram ręce i gadam do siebie na głos z radości, że ta chwila oczekiwana cały dzień, właśnie nadeszła. „Alpejscy wojownicy” Bernadette McDonald. Gładzę okładkę, ważę tomisko w ręce…

Czytaj dalej

Brązowy poranek – Franck Pavloff

Franck Pavloff „Brązowy poranek”. Pokusiłam się o przetłumaczenie, bo uznałam, że warto przeczytać, a nie każdy zna język francuski. Liczę, że przeczytają moi przyjaciele. Że ktoś zatrzyma się na chwilę i pomyśli. Nie może być tak, że tylko własne dziecko/dzieci na piedestale, gdzie pojechać na wakacje, że samochód trzeba już zmienić, że remont jeszcze. Nie…

Czytaj dalej