Przypalenie

Niedziela w domu. Czas leniwo mija stół w kuchni, chwilę kręci się wokół porannej kawy, przemieszcza się przez przedpokój, po czym ląduje w łóżku. Uczę się do egzaminu, bo taki mam plan. Nigdzie się nie ruszam. Oczywiście zamiast uczenia się, wybieram książkę i sobie czytam. Koło południa dopada mnie głód. Nastawiam ziemniaki i wracam do…

Czytaj dalej

Klik klik

Dowiaduję się, że koleżankę mamy, taką starszą panią, okradziono przez Internet. Uzbierała całe dwa tysiące na wakacyjny wyjazd. Nie pojedzie. Moja koleżanka została oszukana i znajomy znajomych także. Ciągle ktoś. Strasznie mnie to wnerwia. To, że się to dzieje i policja. Nikomu nie udało się pieniędzy odzyskać, policja rozkłada ręce i mówi, że marne szanse….

Czytaj dalej

„Wujaszek Wania” Antona Czechowa, Scena Pod Ratuszem – Teatr Ludowy w Krakowie

Zajmuję miejsce i czekam. Jeszcze tylko chwilka… Światła gasną. Następuje gigantyczne zamknięcie oczu wszechświata. Znikasz w jednym miejscu, pojawiasz się w innym. Rozświetlona scena. Znajduję się w czyimś domu. Nic się nie dzieje. Jest zwyczajnie, trochę nijako. Z każdym wypowiadanym słowem zaczynam zbliżać się do tych ludzi. Nie wiem, w którym momencie to się stało,…

Czytaj dalej

Czasy świetności

Zrobiłam to. Po prostu wyjechałam. Wynajęłam apartament w Ustroniu i wyjechałam. To jest taki mały test. Taka próba, czy umiem żyć poza światem, który dobrze znam. Chwilowo więc żyję i pracuję w nowym miejscu. Dziś przed pracą przypadkiem dotarłam na targowisko. Postanowiłam zrobić parę zdjęć. Uwielbiam taki tętniący życiem świat. Dużo się dzieje i to…

Czytaj dalej

Konwergencja

Kolejny mój cel osiągnięty. Siedzę sobie i czuję, jak spokój i zadowolenie przepływają przez moje życie. Taki strumyk przyjemnie szemrzący przetacza się przez kuchnię. Zanurzam w nim stopy popijając kawkę z mojej ulubionej filiżanki. Właśnie zaplanowałam sobie trzy miesiące nudnego życia. Muszę odpocząć. Ostatnie miesiące były dla mnie bardzo dynamiczne, szczególnie pod względem podróży. Spełniłam…

Czytaj dalej

Ścieżki

Skończyłam czytać książkę o Miłoszu. Miła wycieczka w czasy licealne. W świat, który otwierał swoje drzwi, a my z ciekawością zaglądaliśmy do jego zaczarowanego wnętrza. Czytanie to jak wymiana myśli, jak bezpośrednia transmisja z głowy do głowy. I zawsze zapada we mnie jakieś zdanie, myśl, obraz. Niby nie pamiętam tego potem. Tymczasem nagle wypływa w…

Czytaj dalej

Porankowe błogostany

Budzę się. Nie otwieram oczu. Leżę chwilę i próbuję odgadnąć, jaka dziś pogoda za oknem. Powoli wychodzę z krainy snu. Wita mnie błękitne niebo i ratusz, dziś w odcieniu cytrynowym. Uwielbiam poranki i tę zgadywankę. Mam wgrany taki program, że każdy poranek wprawia mnie w znakomity nastrój. W gruncie rzeczy pogoda nie ma znaczenia. Każda…

Czytaj dalej

Przenoszenie aury

Nie zamierzałam nurzać się teraz w Miłoszu. Od czasu do czasu chodzi za mną jego „Piosenka o końcu świata”, „Piosenka o porcelanie” i „Walc”, bo jakoś szczególnie je lubię. Gdzieś wyjeżdżałam i chciałam zabrać z sobą coś do czytania, a to, co aktualnie czytam, miało za duże gabaryty. Podeszłam do półki i wybrałam taką książkę,…

Czytaj dalej

Chłopak bez oka

Czytam menu, szybko się decyduję i dokonuję zakupu. Rozglądam się po sali – niemalże wszystkie miejsca są zajęte. Dostrzegam jedno, przeciskam się z tacą i pytam, czy mogę się dosiąść. Kobieta uprzejmie mnie zaprasza. Siadam. Jest tam jeszcze chłopak i dziewczynka. Nie rozmawiamy. Zwyczajnie podnoszę wzrok na kobietę, potem na chłopaka. W miejscu gdzie ludzie…

Czytaj dalej

„Życie rodzinne Zanussich” III – kilka cytatów

Dziś skończyłam czytać, choć właściwie to czytanie przypominało przysłuchiwanie się małżeństwu Zanussich podczas ich rozmowy na różne tematy. Zachwycająca spójność w poglądach i piękne uzupełnianie się. Sprawiedliwość i dobro „Sprawiedliwość myli się ludziom z symetrią. (…) W tym nie ma równowagi. Kiedy człowiek dzieli się z drugim kawałkiem chleba, jest to prawdziwe dobro, ale gdy…

Czytaj dalej